W zamknięciu 2022 recenzja, opinia o serialu Netflix Wszyscy mamy w sobie mordercę


A wszystko zaczyna się w domu niejakiego Harry’ego, lubianego przez wszystkich pastora, kochającego swoją żoną i jedynego syna, który jest typowym nastolatkiem, któremu nie bardzo się chce uczyć. Słabą, a może najsłabszą stroną licealisty Bena jest matematyka. Rodzice podejmują zatem decyzję, by znaleźć mu korepetytora.

  • Jej bohaterem jest odsiadujący wyrok i mający karę śmierci Amerykanin.
  • Podkochująca się zaś w Sokoliku policjantka i samotna matka Julia (Julia Kijowska) mimo grubych szkieł widzi w kosmośledztwie sposób na awans zawodowy i życiowy.
  • Następujące po sobie, w błyskawicznym tempie wydarzenia, wywołują lawinę zdarzeń, które wydają się, nie mają szans na dobre zakończenie.
  • Nie wiadomo komu powinniśmy kibicować, bo jeśli dobrze się przyjrzymy, każdy ma jakiś swój motyw, jakich cel i dąży do niego, mimo że nie jest o słuszności swojego postępowania przekonany.

Znajdź seriale, które mogą Cię zainteresować

Morderca, który pogodził się ze swoimi decyzjami, stanowi dobrą i intrygującą przeciwwagę dla pastora, który zmaga się z wątpliwościami. To cztery godziny pełnej napięcia intrygi, regularnie mylącej tropy, zaskakującej i bardzo przekonująco zagranej. Nic z tego, co oglądamy nie jest choćby w najmniejszym stopniu realistyczne, co zdecydowanie może zniechęcić do oglądania część widzów, ale uważam, że właśnie ten podwyższony dramatyzm jest tym, za co najbardziej lubimy historie Moffata. Jeśli też tak myślisz, to „W zamknięciu” powinien być serialem dla ciebie. No dobrze, ale skoro cały serial wygląda i brzmi tak imponująco, to dlaczego w oceniaczce nie ma pełnej dychy? Pierwszym z nich jest scena otwierająca cały serial, w której to nasza dziennikarka jest nieziemsko bezczelnie molestowana w metrze, podczas gdy wszyscy dookoła udają tylko, że nic nie widzą.


Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *